Zora
Choć moja przyszłość z czterema przeznaczonymi partnerami wyglądała ponuro, nie mogłam się poddać.
Może chodziło o to, że wampiry już się przemieszczały. Słyszałam z plotek, że w wiosce niedaleko kampusu doszło do kolejnego ataku. Tyle że tym razem nie brali jeńców.
Może chodziło o to, że moje ciało tak bardzo bolało z pożądania, że zaczynałam tracić koncentrację. Za każdym razem, gdy któryko






