Perspektywa Zory
Myślałam, że matka zabierze nas z powrotem do pałacu, zanim nas pożegna, ale ku mojemu zaskoczeniu, zamiast tego kazała szoferowi limuzyny zawieźć nas do niepozornego magazynu na obrzeżach miasta. Po wjechaniu do jednego z wysokich budynków, znaleźliśmy czekający na nas mniejszy samochód.
– Kluczyki są w stacyjce – powiedziała matka, gdy wszyscy wysiedliśmy z limuzyny, by przyjrze






