Oczywiście, kiedy wychodzę, wpadam na nikogo innego jak Bellę. Na całe szczęście łzy nie zdążyły jeszcze spłynąć z moich oczu na policzki. Wciągnęłam je z powrotem, gdy się zbliżyła.
Ta suka miała czelność być perfekcyjnie zrobiona o ósmej rano. Jej spódniczka była śmiesznie krótka i falowała wokół ud. Miała na sobie jakieś buty na obcasie i mały, krótki kardigan. Większość jej brzucha była odsłon






