Zora
Wyszłam z mojego pierwszego, nowego treningu z Valentinem w gównianym nastroju.
Byłam nieskończenie zirytowana tym, że nie potrafiłam zmusić się do przemiany na oczach Thorne'a. Pieprzony palant prawdopodobnie będzie mi to wypominał. Ale Mona była jeszcze bardziej wkurzona.
Nie rozumiem, warknęła w głębi mojego umysłu, krążąc w te i wewte. On nie jest już nawet naszym przeznaczonym. Dlaczego






