Obrażenia były tak bolesne, że Arissa cofnęła rękę, gdy Benjamin nakładał na nią maść.
– Przestań się ruszać! – rozkazał Benjamin. Po czym chwycił ją i kontynuował opatrywanie rany.
– Dlaczego po prostu nie uciekłaś, kiedy za tobą ruszyli? – zapytał Benjamin.
Arissa poczuła nagłą falę ciepła, gdy zauważyła, jak bardzo Benjamin się o nią martwił. – Nie mogłabym, nawet gdybym chciała! Przyszli przyg






