Ethen chrząknął i spojrzał na swojego szefa, który emanował dominującą aurą. – Panie Graham, życzy pan sobie wody?
Nie czekając na odpowiedź, podszedł, by nalać Benjaminowi szklankę wody.
Ten rzucił mu przelotne spojrzenie, lecz zachował milczenie.
Chwilę później Benjamin usiadł na kanapie i wpatrywał się badawczo w swoją piątkę dzieci. Gavin arogancko odwrócił głowę.
Pozostała czwórka dzieci niec






