„Panie Graham, jest jeszcze kilka dokumentów, które wymagają pańskiego podpisu” – przypomniał ostrożnie Ethen, ignorując przenikający go chłód.
„Zostaw je tutaj. Podpiszę je później” – odpowiedział Benjamin, wpatrując się w Ethena.
Eh? Daj spokój! Wcześniej szło tak gładko! Ma wahania nastrojów jak kobieta! Czy on naprawdę musi być tak łatwo o wszystko zazdrosny?
Ethen przygotował się na gniewne s






