„Jasne!” – Arissa skinęła głową. Zaopiekowałaby się nim nawet bez prośby Ethena, w końcu to z jej winy sprawy przybrały taki obrót.
Oboje wsiedli do windy. Arissa spojrzała na niego z niepokojem, a on odwzajemnił spojrzenie.
Natychmiast uciekła wzrokiem i zapytała: „Jak się teraz czujesz?”
„A jak myślisz?” – odparł szorstkim tonem, ponieważ czuł się naprawdę podle.
„Bardzo mi przykro. Nie chciałam






