Serce Arissy zabiło mocniej, gdy przypadkowo nawiązali kontakt wzrokowy.
Mimo że odwróciła wzrok, jej serce biło jeszcze szybciej.
– Martwisz się o mnie?
Gdy rozbrzmiał magnetyczny głos Benjamina, zadudnił w jej uszach, wywołując mrowienie.
Chichocząc, Arissa spojrzała na niego. – Owszem.
Uśmiech Benjamina poszerzył się, a jego spojrzenie stało się jeszcze bardziej intensywne.
Skradłszy mu kilka s






