– Kingsley!
Gdy z gabinetu dobiegł głos Benjamina, Kingsley odwrócił się i wszedł do środka.
– Benjamin, o co chodzi?
Kingsley wyszczerzył zęby do Benjamina. Gdy zauważył pusty talerz na biurku, jego uśmiech się poszerzył.
Zgodnie z przewidywaniami, Arissa ma jednak na niego wpływ.
Benjamin wyostrzył wzrok na Kingsleyu. – Nie idziesz do domu?
Z drgnieniem warg Kingsley zajął miejsce naprzeciwko Be






