– Dziękuję – odparła Arissa.
Benjamin uniósł brew i spojrzał na nią w zamyśleniu.
Nie potrafiąc rozszyfrować, co działo się w jego głowie, Arissa odwróciła wzrok.
Tymczasem ich subtelne gesty nie umknęły uwadze Dariusa.
– Bierzmy się do jedzenia!
Na znak Dariusa kamerdyner zaczął serwować kolację.
– Nie przejmuj się mną, najpierw obsłuż dzieci – poinstruował kamerdynera Darius, samemu również poma






