Serce Arissy zaczęło dziko bić. Uciekła przed jego wzrokiem i szybko skończyła wiązać krawat.
„W porządku, gotowe!” – powiedziała, odsuwając się od Benjamina.
Benjamin przyjrzał się jej zaróżowionym policzkom i pochylił się ku niej.
Arissa była zaskoczona jego nagłym ruchem. Zrobiła kolejny krok w tył i spojrzała na niego ze zdziwieniem.
„Nie pożegnasz się ze mną?” – zapytał poważnym tonem Benjami






