– Czy Danna przyniosła ze sobą tylko jedno dziecko, kiedy wtedy cię szukała, Benjaminie?
Arissa stawała się coraz bardziej niespokojna, a jej oczy poczerwieniały. Była bliska płaczu z obawy przed usłyszeniem wiadomości odbierających nadzieję.
Benjamin zacisnął usta, widząc bezradność i rozpacz w jej oczach. Serce mu pękało.
Wstał i podszedł do niej, po czym poklepał ją po ramieniu i powiedział: –






