– A może to tata znęca się nad mamą? – Jesse zmarszczyła brwi, wysnuwając swoje przypuszczenie.
Słysząc to, dzieci wymieniły spojrzenia.
– Nie sądzę! – odpowiedział cicho Gavin.
Nie bronił Benjamina jako takiego, ale zdecydowanie znał go lepiej. – Gdyby mama była dręczona, nie rozmawialiby ze sobą tak spokojnie w gabinecie.
Zachary i reszta przyznali mu rację. – W takim razie to musi być coś inneg






