– Co ty powiedziałeś, Benjaminie?
Benjamin odwrócił się i posłał mu ostre spojrzenie. – Możesz nie być tak głośno? Na litość boską, przecież jesteś lekarzem!
Słysząc tę reprymendę, wargi Shauna drgnęły, gdy odpowiadał: – Cóż, po prostu bardzo się podekscytowałem! Powiedziałeś, że z dzieckiem wszystko w porządku?
– Tak. Żyje i ma się dobrze! Gdyby nie ten incydent, nie wróciłbym tak szybko! – Benja






