– W porządku. Kupiłem je dla ciebie! – Ethen potarmosił go za włosy.
– Babcia mówi, że nie powinniśmy brać niczego od innych. Muszę ci to zwrócić! – Tim był nieugięty.
Ethen poprawił okulary i chwycił Tima za rękę, żeby podprowadzić go do stolika.
– Nawet gdybyś mi to zwrócił, to przecież w żaden sposób się w to nie wcisnę! – Ethen wziął go na ręce i posadził na kanapie, po czym zaczął rozpakowywa






