POV Kaleba
Pamiętałem jej dokładne słowa.
– Ja... spotykam się teraz z Ethanem.
Przez dłuższą chwilę nie ruszałem się ani nie odzywałem. Nie potrafiłem nawet normalnie oddychać.
Byłem zdruzgotany, myśląc, że straciłem ją na zawsze.
To nie mogło być prawdą, prawda?
Wpatrywałem się w nią z szeroko otwartymi z niedowierzania oczami, a Ethan też to potwierdził, wyglądając na zadowolonego, jakby wygrał






