Perspektywa Kaleba
Odpływałem.
W jednej chwili byłem z powrotem w mieszkaniu, czując zapach cynamonowej świecy, którą Bailey lubiła zapalać w niedzielne wieczory.
W następnej znowu leżałem na zimnym betonie, z twarzą wciśniętą w kałużę czegoś ciepłego o smaku miedzi.
Nie wiedziałem, ile czasu minęło, odkąd wrzucili mnie na tył furgonetki. Zapach spalin i potworny, pulsujący ból w żebrach za każdym






