Perspektywa Kaleba
Powietrze było gęste i smakowało starym smarem. Miałem wrażenie, jakby ktoś wbił mi w czaszkę gwóźdź.
Za każdym razem, gdy próbowałem otworzyć oczy, świat wirował w kręgu szarości i czerni.
Leżałem na czymś twardym, co wibrowało. Ciche, głębokie buczenie wstrząsało moimi kośćmi. Próbowałem poruszyć ręką, ale moje palce były jak z ołowiu.
Znajdowałem się na statku; słyszałem wodę






