Punkt widzenia Marco
Nie mogłem skontaktować się z Kalebem.
Ten dupek po prostu wziął i odszedł, mówiąc, że potrzebuje przerwy od mafii.
Przerwy?
Co on sobie, do cholery, myślał?
Moja szczęka zacisnęła się tak mocno, że słyszałem zgrzytanie własnych zębów.
Prawda była taka, że Kaleb prawie skończył spłacać pożyczkę swojego staruszka, ale nigdy nie pozwoliłbym mu się o tym dowiedzieć, a teraz on ch






