POV Bailey
Obudziłam się w ciemności, ale nie w takiej, z jaką ma się do czynienia w nocy, gdy zamyka się oczy.
Ta ciemność była gęsta i ciężka. Napierała na moją twarz, utrudniając oddychanie.
Coś szorstkiego owijało moją głowę. Spróbowałam się poruszyć, a przez moje ramiona przeszył ból.
Wzięłam ostry wdech. Moje nadgarstki były spętane.
Moje serce biło tak mocno w klatce piersiowej, że myślałam






