Punkt widzenia Bailey
Kolejne kilka dni po kłótni z Kalebem było ciężkich.
Nie pisał do mnie ani nie dzwonił, a tych kilka razy, gdy widziałam go na zajęciach, zachowywał się, jakbym w ogóle nie istniała.
Zaserwował mi największy chłód, jakiego kiedykolwiek w życiu doświadczyłam.
A co było w tym najgorsze? Nawet nie wyglądał, jakby miał z tego powodu poczucie winy.
Byłam wściekła z powodu tego, co






