Perspektywa Kaleba
Odszedłem od Bailey i jej rodziny. Czułem ucisk w klatce piersiowej, jakby ktoś wgniatał ją od środka.
Jej mama i tata po prostu stali niedaleko wejścia do terminalu, patrząc, jak odchodzę. Nic nie powiedzieli, tylko kiwnęli głowami. Patrzyli na mnie wyłącznie z poczuciem winy i szczerze mówiąc, rozumiałem to. To było uzasadnione.
Mieli prawo patrzeć na mnie w ten sposób po tym






