Ethan’s POV
Jechałem tamtej nocy do domu, czując się jak przebita opona tocząca się po żwirze.
Powietrze wydawało się ciężkie, a muzyka w radiu nawet nie pomagała.
Każda piosenka przypominała mi o Bailey i o tym, jak głupio musiałem wyglądać, kiedy pochyliłem się do przodu, myśląc, że w końcu spojrzy na mnie tak, jak ja na nią.
Odchyliła się i powiedziała cicho: „Ethan, nie”.
To słowo od tamtej po






