**Jaxson**
Po tamtej nocy – łazience, tym szaleństwie, smaku jego ciała wciąż obecnym na moim języku – świat dookoła mnie legł w gruzach. To nie stało się od razu, w jednym czystym pęknięciu. Kruszył się powoli, niczym szkło pękające pajęczyną od samego środka. Każda sekunda od tamtego skradzionego spotkania za zamkniętymi drzwiami była odliczaniem do ostatecznego upadku.
Luke był chętny. Chryste,






