**Luke**
Myślałem, że jestem sprytny.
Myślałem, że wygrywam.
Obudziłem się dziś rano cholernie zadowolony z siebie, myśląc o Trenerze tracącym sen, duszącym się we własnej wściekłości po tym małym numerze, który odwaliłem zeszłej nocy. Wyobrażałem sobie, jak przemierza swój pokój hotelowy z zaciśniętą szczęką, odtwarzając w myślach każdą sekundę tego, co zobaczył – a co w tym wszystkim było najlep






