**Jaxson**
Zamierzałem sprawić, by za to zapłacił.
W chwili, gdy wkroczyłem na siłownię, miałem już zaplanowaną całą tę cholerną karę.
Trening obwodowy, dopóki nie opadną mu ręce. Ćwiczenia kondycyjne, aż nogi odmówią mu posłuszeństwa. Żadnych przerw na wodę. Żadnej litości.
I tak, przyznaję, mój kutas już drgał w oczekiwaniu na wymierzenie tej kary.
Pan S wyciągnąłby szpicrutę na porządną lekcję,






