**Luke**
Moje serce wciąż biło jak oszalałe.
Podjąłem ogromne ryzyko tą bezczelną, bezpośrednią zagrywką dzisiejszego wieczoru — ale nie żałowałem tego ani przez sekundę. Spojrzenie w oczach Trenera? *Kurwa, bezcenne.*
Mieszał mi w głowie od kilku dni. Od całej tej sytuacji pod prysznicem, byłem grzeczny. Zmieszany. Cichy. Posłuszny. Wykonywałem każdy rozkaz, bez względu na to, jak bardzo był głup






