**Luke**
Wykąpany, przebrany i znów przypominający w połowie człowieka, skierowałem się na imprezę, tak jak kazał mi Jaxson. *Wtop się w tłum, przyjmij zasługi, bądź jednym z kumpli.* Dobra. Mogłem to zrobić. Byłem zdeterminowany – szkoła, futbol, bycie… czymkolwiek byłem dla Jaxsona – mogłem to wszystko ogarnąć. Żadnego picia, imprezowania i randkowania? A komu to całe gówno było potrzebne?
Dom b






