**Jaxson**
Moi chłopcy wygrali mecz. Imię Luke'a było na ustach wszystkich – wykrzykiwane, powtarzane, przenoszone jak ogień po stadionie. A ja? Moja reputacja wystrzeliła jak piana zaledwie w ciągu kilku godzin. Nawet nie zdążyłem jeszcze wyjść na zewnątrz, a już się zaczęły pierwsze wzmianki. Obietnice. Subtelne propozycje. Jeśli utrzymalibyśmy to tempo, to mogłoby przerodzić się w coś znacznie






