**Jaxson**
Kiedy położyłem tę opcję na stole, obstawiałem, że usłyszę odmowę.
W mojej głowie najlepsza wersja nas była prosta – kradzione spojrzenia podczas treningów, okazjonalny prysznic, gdy budynek był pusty (a nie w moim biurze, z dyrektorem trzy metry dalej – na litość boską, Luke) i weekendy, które należały tylko do nas. Czasami brutalne i mroczne, tak jak tego pragnął. Czasami na tyle czuł






