Pokój pogrążony był w chaosie. W pistolecie lekarza skończyły się kule, a jeśli chciał uciec, musiał o to walczyć.
Rzucił szklaną butelką, a Tyler natychmiast do niej strzelił, roztrzaskując ją na kawałki.
Eksplozja białej mgły wypełniła pokój, zamazując im widzenie. Tyler i pozostali nic nie widzieli.
Korzystając z gęstej mgły, lekarz próbował uciec. Tyler strzelał instynktownie.
Pif! Paf! Paf!
A






