Cień poruszał się bezszelestnie, skradając się do łóżka. Włączył snop światła małej latarki, omiatając śpiącą postać.
Naprawdę zapierała dech w piersiach.
Nic dziwnego, że James złamał dla niej protokół.
Ciemne oczy Uesugiego błysnęły zainteresowaniem.
Jego wzrok powędrował ku małej dziewczynce obok niej. Ale dla niego dziecko nie stanowiło zagrożenia.
Wyłączając światło, przygotował się do ataku.






