Samochód Uesugiego pędził niczym kula, a opony piszczały na asfalcie, gdy próbował zrzucić swojego nieustępliwego prześladowcę.
James rozpaczliwie trzymał się dachu, chwytając się krawędzi ze wszystkich sił.
– Szlag!
Wyraz twarzy Uesugiego pociemniał. Ponieważ James nie zamierzał odpuścić, nie miał innego wyjścia, jak tylko rozprawić się z nim raz na zawsze.
Sięgając po broń, wycelował w dach samo






