To był zbieg okoliczności – dokładnie w chwili, gdy Caitlin kucnęła, Carmen, nie mogąc się zatrzymać, poleciała do przodu i wpadła prosto do kadzi z barwnikiem.
„Aaaa…” krzyknęła Carmen, a jej ciało wpadło do kadzi z głośnym pluskiem, wyrzucając w powietrze falę ciemnozielonej wody.
Wszyscy wokół instynktownie cofnęli się o krok.
Kadź nie była zbyt głęboka, ale po upadku głową w dół, Carmen znalaz






