Wszystko zostało już zaplanowane przez Caitlin, a Sebastian z wyprzedzeniem nawiązał odpowiednie kontakty. Caitlin zaprosiła właściwych urzędników do Pracowni Zapachów i Barwników, podczas gdy Timothy uśmiechał się wymuszenie, w duchu gotując się z frustracji.
Był w pułapce – Caitlin zapędziła go w kozi róg. Teraz, gdyby odmówił przekazania własności, wyszedłby na samoluba i zrujnowałby swoją repu






