Caitlin odwróciła się do Carmen z uprzejmym uśmiechem. "Tego właśnie można się było po tobie spodziewać, Carmen – cóż za imponujący podarunek. Wszyscy przynieśli dziś wystawne prezenty, więc pomyślałam, że pójdę w inną stronę. Przygotowałam dla Timothy'ego coś specjalnego."
"Specjalnego?" – zadrwiła Carmen ze sceptycyzmem. "Jaki numer zamierzasz wyciąć tym razem?"
Caitlin droczyła się z nią. "Powi






