Głos Caitlin był zimny i ostry jak stal, przecinając powietrze z władczym ciężarem.
Sebastian stał za nią jak niewzruszona góra, będąc jej niezachwianym wsparciem. James stał po drugiej stronie, obserwując Timothy'ego z ponurym spokojem. Młodsze pokolenie rodziny Yunceyów wpatrywało się w to w osłupiałej ciszy, a ich twarze zdradzały mieszankę podziwu i strachu. Nawet Hayden wziął powolny, głęboki






