– Forrest!
Ochrypły głos Timothy'ego zabrzmiał echem, gdy wezwał kamerdynera do pokoju.
Forrest wszedł do środka, a na jego twarzy malował się zwykły, spokojny i pełen szacunku wyraz. – Słucham, panie? W czym mogę pomóc?
– Musisz zadzwonić po Caitlin. Jest coś, o czym muszę jej powiedzieć.
Forrest nagle uniósł głowę. Jego oczy nie wyglądały już łagodnie. Ciepło zniknęło z jego głosu, zastąpione os






