– Czego? – zapytał Timothy.
– Chcę odzyskać posiadłość rodziny Yunceyów. I nie mam na myśli tylko nazwy... chcę, aby prawo własności tego domu zostało na mnie przepisane.
– Chcesz mi odebrać ten dom? Równie dobrze możesz odebrać mi życie. Naprawdę zamierzasz być tak bezlitosna?
– Tu nie chodzi o bezwzględność. To po prostu coś, co powinno było zostać zrobione już dawno temu – odparła stanowczo Cai






