Gdy Caitlin miała już odejść, Jasmine zrobiła krok naprzód, zagradzając jej drogę. – Czekaj! Nie odchodź!
– O co chodzi? Czegoś potrzebujesz? – zapytała Caitlin.
Jasmine odpowiedziała z gniewem: – Przysporzyłaś Scottowi tylu kłopotów, musisz zapłacić odszkodowanie!
– Odszkodowanie? Dobrze usłyszałam? – Caitlin uniosła brew. – Skoro zabicie kogoś oznacza zapłatę własnym życiem, to może wszyscy powi






