Punkt widzenia Anai
Król Leondre chwyta jedną z moich piersi. Jego wargi wciąż dotykają mojej skóry, a ja czuję wilgoć w swoim wnętrzu.
"Ach, ach." Zawstydzający jęk ucieka z moich ust. Wyczuwam jego łobuzerski uśmiech na mojej miękkiej skórze.
"Skarbie", mówi chrapliwie do mojego ucha. Pojawia się przede mną, delikatnie mnie chwyta i sadza na krawędzi wanny. Przygryzam dolną wargę i wpatruję się






