Z perspektywy Anaiah
Setki ludzi kłębią się przed bramami miasta. Są bladzi, wygłodniali i pokryci brudem. Znaczną ich część stanowią kobiety i dzieci, podczas gdy mężczyźni rozmawiają ze strażnikami, usilnie próbując dostać się za mury miasta. Leondre robi krok naprzód i odchrząkuje. Ich spojrzenia zwracają się ku niemu i wszyscy padają na kolana, kłaniając się nisko. To niewiarygodny widok.
Skąd






