Późnym popołudniem Wyatt zabierał mnie na randkę, więc przygotowałam się, wkładając pastelową sukienkę z podkreślającym figurę marszczonym gorsetem, rozpuściłam włosy i założyłam szpilki.
– Ładnie wyglądasz – skomentował mój brat. Odwróciłam się od lustra.
– Dzięki. Pomożesz mi z kolczykami? – zapytałam. Podszedł i założył mi kolczyki.
– Wychodzisz z królem? – uniósł brew. Westchnęłam i wstała






