Przez kolejne dni dąsałam się, ponieważ Wyatt zatrzymał się na jakiś czas w pałacu.
Siedziałam w części wspólnej, oparta plecami o stół bilardowy i czytałam książkę, ale powiedzmy sobie szczerze, nie potrafiłam się nawet skupić. Musiałam coś zrobić, cokolwiek innego.
"Hej" – zerwałam się z podłogi, gdy zauważyłam przechodzącego obok Azriela.
"Czego?" – burknął.
"Dokąd to?" – zapytałam, ignorują






