Punkt widzenia Caliany
Docierając do mojej watahy, poczułam, jak zalewa mnie fala nostalgii, a na moich ustach wykwita uśmiech. Udałam się prosto do swojego domu, w którym dorastałam. Służący pospieszyli mi na powitanie, a ja zauważyłam, że Evelyn i Vince przyglądają mi się z ogrodu, zbyt przerażeni, by do mnie podejść. Zignorowałam ich i przywitałam się ze służbą; jak zawsze okazywali mi szacunek






