W chwili, gdy Alejandro wszedł do swojego gabinetu, przywitał go zapach bogatej skóry, polerowanego dębu i delikatnej kawy.
Poranne słońce wpadało przez wysokie, szklane okna, rzucając smukłe linie na nieskazitelnie czystą podłogę.
Z cichym westchnieniem zamknął za sobą drzwi i ruszył prosto do biurka.
Nie zdążył nawet usiąść, gdy drzwi otworzyły się z hukiem, uderzając o ścianę ze znajomym, nieci






