Gdy Alejandro wyszedł tamtego ranka, w pokoju zapadła cisza, otulając go niczym ciepły koc.
Nivera siedziała przez chwilę nieruchomo, a jej wzrok powędrował na nietkniętą tacę ze śniadaniem.
Zupełnie nie miała apetytu, ale zmusiła się, by skubnąć rogalika, żując powoli i ledwie czując jego smak.
Alejandro wyszedł całkiem niedawno, i choć jego obecność wciąż unosiła się w pokoju niczym zapach na je






