Światła w apartamencie były przygaszone, rzucając długie cienie na marmurowe podłogi.
Damon stał przy oknie, ściskając w jednej dłoni nietkniętą szklankę z whisky. Lód dawno już stopniał, ale on tego nie zauważył.
Na zewnątrz miasto pulsowało życiem – trąbiące samochody, migoczące neony i ludzie spieszący do miejsc, które w ogóle go nie obchodziły.
Żadna z tych rzeczy nie miała znaczenia. Nie wted






