Wzrok Nivery spoczął na oczach Alejandra, które badały jej wyraz twarzy, podczas gdy on wsłuchiwał się w jej ciężki oddech. – Wydajesz się rozczarowana – zauważył.
Nie rzucił się od razu do ponownego całowania jej, a zamiast tego poświęcił czas, by na nią patrzeć, przeciągając moment, by torturować ją dokładnie tak, jak sam czuł się przed przyjściem tutaj.
– Jesteś takim dręczycielem! – westchnęła






